
| Jad |
| Ech, wyplułam co nieco z siebie na valyave. Za rzadko to robię i się dławię. Jak mogłam opuścić moje dwa, najwspanialsze, najukochańsze blogi! No jak? Kupa ze mnie i już^^. Pamiętam czasy, kiedy pisałam jedną notkę za drugą. Pisanie przychodziło mi tak łatwo. Teraz nawet nie chodzę po blogach innych.Trzeba się trochę poreklamować :D i zdobyć nowych znajomych, da da da da. ------------------- Dzisiaj rano poszłam do pokoju rodziców i przez półtorej godziny oglądałam z mamą telewizję. TVN24 konkretnie, na zmianę z obradami sejmu. Teraz już nawet nie wiem, co się dzieje, bo mam to wszystko W DUPIE. I żyj w tym kraju. No dobra, my tylko siedzimy i narzekamy, tylko co możemy zrobić? Przecież nie zbierzemy się wszyscy pod sejmem i "dawajcie wszyscy na nich!", "wiśta wio i hej do przodu" w tym wypadku nie działa. Nie żyjemy w Polsce szlacheckiej. Niestety, bo moglibyśmy wziąć po szabelce i rozwalić to badziewie. Ale nie, Polską rządzi banda frajerów i szczerze mówiąc druga banda frajerów tu mieszka. Jesteśmy tą drugą bandą, bo im na to pozwalamy, bez sensu. Fajny kraj, w którym obywatel nie może nic zrobić. Czuję się jakby rząd i "my" były dwiema różnymi rasami, gatunkami, nie wiem... Za anarchią też nie jestem. Większość "anarchistów" nie ma o niej bladego pojęcia. Fajny byłby powrót do systemu rządzenia ze starożytnej Grecji. No wiecie, zebrać się na Agorze, zagłosować a potem np. wysłać to dalej^^. Blah... A przede wszystkim pragnę podziękować Resowi, za to, że jest przy mnie prawie zawsze, kiedy tego potrzebuję :*. Jak tylko może - jest^^! Taka magiczna z deka, nie? :D Jo angels-feather 2007-08-25 00:05:18 skomentuj (1) |
| Poszłam do sklepu po kartofle. Stoję przy kasie i spoglądam na gazety po prawej. Kobieta za ladą coś do mnie mówi. -Może pani powtórzyć? -Ziemniaki... Patrzę, kartofle jak kartofle. Skórka, trochę ziemi. - Tak? To co z nimi? - Może je pani już zdjąć z wagi? Ups ^^ - Tak, tak, oczywiście. angels-feather 2007-04-30 15:30:38 skomentuj (1) |
| Tłumaczenie jednej piosenki w sanskrycie :P. Bardzo ładny tekst :). O Panie,pragnę Ciebie wszędzie w moim życiu, Pragnę Ciebie w świetle jak i w ciemności, Pragnę żyć z Tobą. Jesteś mój, Jesteś tylko mój. W kącie mego opustoszałego serca, Ty i ja będziemy żyć razem. Pragnę tylko Ciebie. Jesteś mym schronieniem i podstawą. Cim którzy odeszli w przeszłości, i ci, którzy przyjdą w przyszłości, będą nadal wspominani w naszych duszach. Nikt nie jest gorszy, wszyscy są Twoi. Cokolwiek mam zrobić w dobry, lub zły sposób, Zrobię z Twoją perfekcją* i w całkowitym oddaniu. Będę śpiewać Twoją pieśń w skupieniu i uwadze. Jesteś nieskończony w pięknie i nieskończony w zaletach. * Nie mogłam znaleźć tego słowa, ale mam nadzieję, że to pasuje. (org. ideation O_o) _________________________ Ładny tekst? Prawda? ^^ angels-feather 2007-02-17 18:46:52 skomentuj (1) |
| ... należałoby w końcu napisać notkę tu i ówdzie. A i owszem, stan zdrowia jest fatalny, ale cóż... Malwiakowate cele na rok 2007: * zakochać się- od ilu? hmm... jakoś od 4 lat nie byłam na serio zakochana O_o. Jestem dziwna? No, może trochę odstaję od reszty. * opanować te moje 4 języki- właściwie trzy, bo angielski stoi w miarę dobrze, ale niemiecki, wloski i japonski...ujjj. * komiks- chyba nie muszę wyjaśniać. * zdać do drugiej klasy ^^ * wyciągnąć pewne osoby z depresji- siebie samą(albo i same, biorąc po uwagę mif i malwiaka. Jo depresji nie przechodzi. Nie chce jej się :P)też. * czerwony pasek na koniec roku- Ha! Ta jasne! Ja i pasek ^^. * przestać robić z siebie kujona przy klasie- i tak Wy wiecie, że nim nie jestem. Ja tak czasami po prostu mam, że gadam tak, że nikt nie nadąża :P. Magda jest upierdliwa i "musi" coś zrobić u mnie na kompie. Papa Jo P.S. Wracam do bagietki... No? Gdzie uciekłaś? Cip, cip! angels-feather 2007-01-19 20:50:20 skomentuj (2) |
| Well... So here we are again^^. Missed me? Yeah, I know you did. I was just listening to the violin kind of music. My mom got me new boots. My f***ing teacher got a new DVD player... You know what that means? We'll be watching "Friends" 'till the end of our career in The I LO im. etc. ! FUCK!!! It's worst than the 'Teletubbies', please... Kill me, please kill me! Sory that I'm writing in english, but I'm not able to write freely in polish, because then I start to think what I want to write, and I end writing nothing. That's me... At last I started my manga again, the way I wante it to be. Everything is going on it's own way. I have the idea how to make it, and the history is clear for me now. Still, I don't know how to draw Jo. She's sooo different than the first idea of her. I came to a conclusion that Jo & co are becoming one. I'm kinda working on two stories, and the characters in there are the same but with different things to do. So it's a bit crazy even for me. But Jo hasne been drawn yet XD. Believe in me. I'll do it... someday. Przepraszam, ze po angielsku, pisalam na tyle prostym jezykiem, ze chyba zrozumiecie? Mif P.S. A propo tytulu. Myslalam co wpisac i rozgladajac sie po pokoju natrafilam wzrokiem na karton soku stojacy od czasu sobotniej imprezy kolo mojego lozka... angels-feather 2006-12-07 22:17:45 skomentuj (2) |
| Dialogi z kolezanka: "Ona-Ciii... bo oni usłyszą!- przykładając palec do ust. Ja- Jacy oni? Ona- No... Oni! Ja (wzrok mnie wiecej taki: O_o)- Ale kim do cholery są "Oni"? Ona (rozgląda się na boki, wskakuje za kanapę, ciągnąc mnei za sobą) - To... Ja- Tak? Ona-... nauczycielki fizyki... Tylko sza!" W tym momencie Malwiak zrobił malowniczą glebę typu "sweatdrop" (-_-'). "Ona- Jooo... Ja- Mhm? Ona- Bo wiesz... Ja- Że niby co? Ona- Ja chyba... Ja-Jesteś w ciąży, czy co? Ona- Ja... Ja- Ty? Ona- Ja... Ja- No mów! Ona- Ja... chyba... Ja- No? Ona- ... jestem głodna. Zjedzmy coś! ^^ Ja- ... (=_=)" "Ja- Skoczę! Ona- Nie skacz! Ja- Odsuń się i tak skoczę! Ona- Nie!!! Ja- Zostaw ten szalik, z nim, czy bez niego i tak skoczę! Ona- Nie!!! Nie zostawiaj mnie tak! ;( Ja- No, to skoczę!- Jo wyszła z domu i skoczyła po pizze ^^.- I nie jęcz, że z oliwkami, tylko kretyni ich nie lubią!" ..................... - Będę czynić cuda!- zawołała mała Asami stojąc na pieńku z rozłożonymi rękoma. - Jesteś tylko człowiekiem Mi, uspokój się z tymi marzeniami. - wampir ze znudzoną miną naciągnął kapelusz na czerwone włosy i usiadł pod Dębem. - Właśnie dlatego ja je będę czynić!- dziewczynka oparła się o towarzysza. - Jestem tylko człowiekiem, jak jedna z wielu gwiazd... Wszystkie świecą, ale niektóre jaśniej, prawda? Słońce to też gwiazda, ale wśród nich najjaśniejsza. Ja chce dla innych być tak jasna jak słońce, dla gwiazd!- po chwili Asami już spała, wtulona w ciemny płaszcz wampira, który uśmiechał się lekko. Gwiazdy były dzisiaj bardzo jasne. Fragment z opowiadania. Wyrwany z kontekstu, ale jeden z moich ulubionych. Musze to jeszcze dopracowac, oj tak.. Jo ^^ angels-feather 2006-08-04 23:39:47 skomentuj (3) |
| Wybaczcie, ale przez pewien czas bede troche nie do zycia... Nie jestem w stanie dotrzymac terminow itp. , itd. , gadam bzdury... Na razie tak widocznie musi byc. Jo P.S. Why do you always leave me alone? angels-feather 2006-06-16 23:14:30 skomentuj (2) |
| Wasze zbrodnie |
|
Me |
| Public enemies |
| Tam bywam |
| Galerie: |
| Webkomiksy: |
| Lay |